wtorek, 7 września 2010

Dzień 11 - Viva Las Vegas

Kooooolorowo!!! Dużo i kolorowo!!!

Ameryka w pigułce, a właściwie nawet świat w pigułce. W ciągu jednego wieczoru odwiedziliśmy Nowy Jork, Paryż, Rzym, tylko do Egiptu nie dotarliśmy, niestety.
To był długi wieczór na The Strip - szczególnie, że chcieliśmy zobaczyć wszystko! Teraz już tylko spokojna noc w naszym pięknym, hotelowym pokoiku za $27.

Aaa znaleźliśmy jeszcze Uniwersytet w tym "mieście cudów" - rok studiowania tutaj to byłoby coś :)

KOCHAM VEGAS!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz