Drugi dzień naszej podróży rozpoczęliśmy jak zwykle od małego poślizgu... ale w Eugene było tak cudownie, aż żal było wyjeżdżać. Jednak w końcu ok. 13 udaliśmy się do Crater Lake National Park.
Park przywitał nas obłędnym widokiem ogromnego jeziora, którego barwy nie jestem w stanie opisać - granat, indygo, szafir? Milion pięknych, czystych barw.
Dużym zaskoczeniem była temperatura. Wesoło i beztrosko pojechaliśmy sobie do Crater Lake NP nie sprawdzając wcześniej prognozy pogody i "dostaliśmy chłodem prosto w twarz" - okazało się, że jezioro znajduje się na wysokości ok. 2100 - 2400 m n.p.m., a temeperatura oscylowała w okolicach 5 stopni Celcjusza, do tego dochodził zimny wiatr. Przydały się rozważnie spakowane ciepłe ubrania.
Nocowaliśmy na campingu, do którego droga prowadziła brzegiem jeziora - oczywiście zrobiliśmy kilka postojów na punktach widokowych oglądając m.in. Wizard Island i Phantom Ship (dwie wysepki).
Po dotarciu na camping okazało się, że i tu nie brakuje niedźwiedzi - stalowe kosze na śmieci i pojemniki na jedzenie mają chronić turystów przed spotkaniem z niedźwiedziem czarnym (zwanym także amerykańskim lub baribal?). Na szczęście nic nas nie zjadło.
Rano zmarznięci zaczęliśmy przygotowywać ciepły posiłek przed czekającą nas 8 godzinną jazdą i żeby nie było tak różowo zaczęło padać... Szybko spakowaliśmy namiot i resztę bagaży do samochodu - niestety wszystko już przemoczone i rozpoczęliśmy kolejny etap wyjazdu. Przed opuszczeniem Parku udaliśmy się jeszcze zobaczyć The Pinnacles (przedziwne formacje skalne) oraz na koniec zeszliśmy ścieżką nad przystań, z której odpływają statki wycieczkowe na rejsy po jeziorze. Niestety od początku dnia padało i widoczność była słaba.
Po wyjechaniu z Crater Lake NP udaliśmy się w ok 8-mio godzinną podróż do Mountain View; aż do samej Californi towarzyszył nam deszcz, ale po przekroczeniu granicy stanu pogoda zmieniła się o 180 stopni.
Na koniec pozwolę sobie jeszcze powiedzieć kilka słów o samym Jeziorze Kraterowym, które jest niezwykłym zjawiskiem. Przez setki tysięcy lat w miejscu obecnego jeziora znajdował się wulkan Mt. Mazama. 5700 lat p.n.e. doszło do erupcji w wyniku której wulkan zawalił się, a w miejscu powstałego po nim krateru przez kolejne ok. 740 lat formowało się jezioro znane dziś pod nazwą Crater Lake. W najgłębszym punkcie jezioro osiąga 594 m, co sprawia, że jest najgłębszym jeziorem w USA, drugim co do głębokości w Ameryce Północnej i dziewiątym na świecie. Crater Lake osiągnął status Parku Narodowego w 1902 r. - ty samym jest 6 najstarszym Parkiem Narodowym w USA i jedynym w stanie Oregon.
czy pogoda zmienila sie o 180 stopni farenheita?
OdpowiedzUsuńNie, Ania pisze po Polsku - w Celsjuszu. W angielskiej wersji byłoby (180 * 1.8) - 32.
OdpowiedzUsuń